Otwarty Biznes

ZANIM ZAADOPTUJESZ

warto zapoznać się najpierw z poniższymi informacjami



Jeśli zdecydowałeś się adopcję zwierzęcia ze schroniska czy Fundacji, to na pewno jesteś człowiekiem o wielkim i wrażliwym sercu. Pragniesz podarować nowy, lepszy los zwierzakowi, którego życie boleśnie doświadczyło. Szanujemy Twoją postawę, bo jest naprawdę godna wszelkiej pochwały.  Pies, czy kot otoczony miłością i bezpieczeństwem będzie Ci bardzo wdzięczny i odpłaci Ci się zaufaniem i bezgraniczną miłością. Warto jednak pamiętać, że pies na inny sposób komunikuje się ze światem zewnętrznym, dlatego prosimy przeczytaj te kilka zdań, aby prawidłowo i odpowiedzialnie przygotować się na jego przyjęcie pod swój dach. Często nawet Fundacja niewiele wie o przeszłości psa, wyciągając psa ze schroniska z reguły nie dostajemy żadnych konkretnych informacji z jakich powodów tam trafił i jak traktowali go poprzedni opiekunowie, to samo dotyczy psów bezdomnych, błąkających się po ulicach, czy przywiązanych do drzewa. Jednak jeżeli takie przydatne informacje o psie mamy zawsze przekazujemy je kandydatom chcącym zaadoptować zwierzę, aby potrafili odpowiednio przygotować się na jego przyjęcie.

  1. Pierwszy typ psiaka, to ten skaczący na ogrodzenie, drapiący w siatkę i wesoło szczekający, aby tylko móc  przywitać się z Tobą. Będzie chętny do głaskania, lizania i wszelkich pieszczot. Otwarty i serdeczny, przyjacielski i łagodny. To z reguły pies, z którym nie powinno być żadnych problemów po adopcji. Warto jednak pamiętać, aby nie dać sobie wejść na głowę, bo zwierzę szybko może zechcieć zdominować zbyt mało konsekwentnego właściciela. Dlatego od początku warto w domu ustalić zasady, co psu wolno, a czego nie. Taki pies dużo lepiej funkcjonuje, wie że ma przewodnika, który go prowadzi, to dużo lepsze rozwiązanie niż chaos i brak hierarchii.
  2. Drugi typ, to pies który wręcz ignoruje człowieka, jest wyniosły, nie cieszy się, nie skacze na siatkę, nie merda ogonem. Takie zachowanie może być spowodowane ciężkimi doświadczeniami z przeszłości, np. maltretowaniem. Jest psychicznie słabszy od naszego pierwszego typu i z reguły nie czuje się dobrze w towarzystwie dużej ilości psów. Nowy właściciel będzie musiał psiakowi zapewnić bezpieczeństwo i odbudować jego zaufanie. Oczywiście praca z takim psem jest trudniejsza niż z psem pierwszego typu, ale jak już osiągniemy efekty, to satysfakcja będzie ogromna. ☺
  3. Ostatni, czyli trzeci typ, to pies który ze strachu próbuje czasem nawet atakować ludzi, jest zlękniony, często szczeka, lecz nie przyjaźnie. Pobyt w schronisku to dla niego prawdziwie piekło.  Ma bardzo słabą psychikę i nawet najdrobniejszy gest może odebrać negatywnie i próbować atakować. Ten typ psa wymaga najwięcej pracy, bo potrzebna jest przede wszystkim wyrozumiałość i wytrwałość, zrozumienia psiej psychiki oraz najlepiej doświadczenie z innymi psami. Czasem bywa tak, że nie uda nam się całkiem zresocjalizować takiego psa, będzie on zawsze nieufny wobec obcych. Bardzo często u tego typu psa pojawia się lęk separacyjny, który skutkuje niszczeniem w domu przedmiotów, szczekaniem i wyciem, czasem załatwianiem się w domu.  Zanim adoptujesz psiaka tego typu, zastanów się poważnie czy jesteś w stanie podołać temu wyzwaniu i nie skrzywdzić psa, kiedy nie dasz sobie rady i będziesz zmuszony znów go oddać, to odbije się na jego psychice jeszcze bardziej, zawsze o tym pamiętaj.  Mierz siły na zamiary.

Musisz dobrze zrozumieć jak czuje się niechciany, porzucony pies. Jego ukochani właściciele, nieważne czy bili, czy głodzili, czy krzyczeli, jego najukochańsza rodzina, której ufał bezgranicznie,  postanawia go porzucić. On nie rozumie dlaczego. Nie rozumie gdzie jest. Nie rozumie dlaczego otaczają go całkowicie obce twarze. Nagle znajduje się po środku boksu z mnóstwem psów wokół niego, bez własnego posłania, własnej miseczki, ale przede wszystkim bez swojego człowieka, którego tak bardzo kochał.  Przywiązany do drzewa w lesie myśli, że to na chwilę, że za momencik jego ukochany człowiek po niego wróci. Tak się nie dzieje, czeka sam w zimnie, w ciemności, bez dostępu do wody i jedzenia.

Kiedy taki pies trafia do nowego opiekuna, nie wie co się z nim dzieje, nie poznaje nowego miejsca, nie zna otaczających go ludzi, nie ma pojęcia jak zachowają się ludzie, nie ma do nich zaufania, szczególnie jeśli wcześniej został bardzo skrzywdzony. Pierwsze co, to zabierasz go do auta, autobusu, pociągu…to dla niego zupełnie nowa sytuacja. Stres jaki pies przeżywa jest ogromny. Może zwymiotować, może się trząść ze strachu, możesz zobaczyć, że sierść wypada mu całymi garściami a na skórze pojawia się łupież. Przez pierwsze dni może mieć biegunkę. Dlatego najlepiej jeśli nie będziesz powiększać tego stresu swoją nadgorliwością. Tulenie psa, uspokajanie go, głaskanie może mu wcale nie pomagać w tym momencie. Najlepiej, jeśli po przybyciu do domu pozwolisz psu odpocząć przez kilka dni. Zaaranżuj dla niego jakąś „norkę” – coś w rodzaju azylu, gdzie jest cicho i bezpiecznie. Może to być miejsce pod stołem, kojec, klatka przykryta kocem. Nie zmuszaj go do wejścia, niech sam sobie znajdzie miejsce, które jest dla niego optymalne. Nie wołaj psa, nie zapraszaj znajomych, żeby zobaczyli jakie to cudowne stworzenie masz w domu, nie zachęcaj dzieci, żeby się pobawiły z pieskiem. Nie przywołuj psa. Daj mu spokój i wodę do picia. Początkowo pies może odmawiać jedzenia, bo poziom stresu jest dla niego zbyt wysoki. Nie martw się tym i poczekaj. Jak sie uspokoi, to sam poprosi o jedzenie.

Postaraj się nie zmieniać gwałtownie diety psa. Duży stres i gwałtowna zmiana diety mogą obniżyć odporność na choroby. Pies może się łatwo przeziębić. Jeśli musisz psa wykąpać – nie używaj szamponu dla ludzi. Najlepiej jednak, gdybyś mógł poczekać z kąpielą przynajmniej 2 – 3 dni, aż pies się trochę oswoi z nowym miejscem. Nowo przybyły do domu pies może reagować gwałtownym szczekaniem i niepokojem na wszystkie dźwięki, które są dla niego nowe: ruch na klatce schodowej, bicie zegara, odgłosy ulicy. Pierwsza noc może być dla Ciebie trudna, bo za bardzo się nie wyśpisz. Ale niebawem pies przyzwyczai się do nowych dźwięków i zapachów i uspokoi się na tyle, że zacznie sam nawiązywać kontakt z otoczeniem.

Staraj się wykorzystać każdy moment, gdy pies z własnej inicjatywy podchodzi do Ciebie. Nagradzaj go karmiąc z ręki i spokojnie chwaląc. Na początku dobrze jest „spalić miskę”, pożywienie podawać psu z ręki, w zamian za podejście do Ciebie, a potem za podejście gdy psa zawołasz. Nie musisz podawać psu jedzenia w jednej porcji, jeśli chcesz – możesz go karmić podając po jednej granulce lub po jednej garści. Taki sposób karmienia przekonuje psa, że opłaca się do Ciebie podejść, a poza tym daje mu czytelną informację, że od Ciebie może spodziewać się tylko dobrych rzeczy i że to, co dostaje ma związek z jego zachowaniem. W ten sposób stajesz się dla psa źródłem najważniejszych dobrodziejstw – bezpieczeństwa i pożywienia.

Może się zdarzyć, że w pierwszych dniach pies będzie bał się wychodzić na dwór, albo że z powodu stresu załatwi się w domu. Nie denerwuj się i nie krzycz na psa. On nie zrobił tego „złośliwie”. A może nigdy wcześniej nie mieszkał w domu i nie wie gdzie ma się załatwiać?

Pies jest zwierzęciem uwielbiającym zachowania rytualne. Jeśli od początku wie, że na kanapę w salonie się nie wchodzi, że smycz wisi w przedpokoju, że po powrocie do domu wyciera się łapki – to będzie bardzo szczęśliwym psem pod Twoim dachem. Poproś wszystkich domowników, żeby postępowali z psem według stałych zasad, które sobie ustalicie. Jeśli nie chcesz, żeby pies np. żebrał przy stole – nie pozwalaj mu ćwiczyć się w takim zachowaniu. Pierwsze dwa tygodnie psa w nowym domu to okres adaptacji, w którym warto ustalić zasady. Potem, gdy pies poczuje się pewniej w nowym domu, mogą pojawić się zachowania, które będą reminiscencjami dawnego życia, a które niekoniecznie będą się Tobie podobać. Jeśli zbudujesz mocną więź z psem – większość tych niepożądanych zachowań uda się zastąpić innymi.
Wiele psów schroniskowych nie lubi samotności. Żle znosi oddzielenie od właściciela i wykazuje albo tendencję do niszczenia różnych rzeczy, co jest przejawem frustracji, albo też wyje godzinami, co doprowadza sąsiadów do furii. Dlatego dobrze by było, gdyby pies podczas nieobecności właściciela miał swoje bezpieczne miejsce, w którym może spokojnie przebywać. Najlepszym wyjściem jest nauczenie psa wchodzenia do klatki, która kojarzy się mu z norką i w której nie ma zbyt wielkiej możliwości ruchu. W klatce można tylko leżeć i odpoczywać. Wiele psów przystosowanych do klatki wybiera ją jako idealne miejsce, gdy w domu dzieje się coś nieoczekiwanego, pojawiają się goście lub gdy zabieramy psa w obce dla niego miejsce. Klatkę można spakować i wziąć ze sobą. Pies będzie się czuł doskonale mogąc leżeć w miejscu, które zna i które jest jego azylem.

TROCHĘ O KOTACH

Kot, zupełnie tak samo jak pies znajdując się w nowej sytuacji nie wie co się z nim dzieje. Nie rozumie dlaczego został zabrany i kim są nowe twarze. Warto pamiętać, że mruczki są bardzo przywiązane do miejsca, dlatego taka zmiana jest dla nich prawdziwym szokiem. W pierwszych dnia absolutnie pod żadnym pozorem nie możecie wypuszczać kociaka z domu, jeżeli jego dom tymczasowym czy schronisko znajdują się niedaleko waszego domu może po prostu zawędrować z powrotem tam skąd przybył. Gorzej jeśli ta odległość jest większa, kot wtedy może najzwyczajniej się zgubić i nigdy już do was nie powróci.

W pierwszych dniach, kiedy kotek znalazł się pod waszym dachem musicie mu dać czas na asymilację z nowym miejscem. Na początku może siedzieć w kanapie nawet przez kilka dni. Zostawiajcie mu jedzenie i picie w widocznym miejscu, po paru dniach kot powinien już przywyknąć do nowej sytuacji. Badanie terenu na początku to będzie jego stały punkt codziennego programu.

Warto wspomnieć iż stwierdzenie, że stary kot to problem,  jest kompletną bzdurą.

Większość osób chętnych na adopcję kota szuka maluszków – są słodkie i dopiero uczą się życia. Niestety przy okazji rozrabiają. No i rosną także dosyć szybko. Dorosły kot to określony charakter. To duży atut. Poza tym każdy maluch kiedyś dorośnie. Dorosłe koty maja dużo mniejsze szanse na adopcje – szkoda, zważywszy, że są dużo mniej kłopotliwe i zajmujące od kocich dzieci. Większość dorosłych kotów ma za sobą już także zabieg kastracji czy sterylizacji.
Obawą przy adopcji dorosłego kota jest najczęściej to, że ciężko będzie mu przyzwyczaić się do nowego właściciela – jest to jeden z większych mitów, jakie mógł wymyśleć człowiek – każde zwierzę ma inny charakter. Niektóre kocięta będą potrzebowały więcej czasu na oswojenie się z nowymi warunkami od dorosłego kota i na odwrót – nie ma reguły.
Seniorzy także potrzebują miłości – często trafiają do nas koty po zmarłych – kochane i rozpieszczane nagle zostają oddane po śmierci swojego właściciela – takie koty bardzo potrzebują opieki i nowego domu – zazwyczaj przy odrobinie serca bardzo szybko odnajdują się w nowych warunkach.
Dobierając wiek kota kieruj się swoją sytuacją.
Rodzina z dwójką aktywnych dzieci nie adoptuje kociego seniora, bo taki kot potrzebuje dużo spokoju i w domu pełnym radosnych krzyków będzie źle się czuł. Starsza pani natomiast nie powinna brać sobie wszędobylskiego maluszka, jeśli nie będzie w stanie znieść nocnych szaleństw, czy też ma dom pełen bibelotów, które taki malec mógłby uszkodzić. Pomyślmy też o tym, ze kot zazwyczaj żyje kilkanaście lat – czy będziemy w stanie się nim tyle zajmować? Czy jeśli zabraknie nas tą opiekę przejmie ktoś z naszej rodziny? Oceniajmy realnie swoje możliwości i myślmy o swojej ale i o kociej wygodzie.

Jeżeli nie zależy Ci na kocie rasowym i chcesz mieć po prostu mruczka do kochania – zaadoptuj kota. W Polsce jest mnóstwo kotów szukających nowych domów – bezdomność wciąż jest ogromna. Kota możesz adoptować ze schroniska, fundacji lub z domu tymczasowego. Wiele fundacji działa w oparciu o domy tymczasowe, więc koty, które są oferowane do adopcji przebywają w domach wolontariuszy w oczekiwaniu na swój dom docelowy. Ma to ogromne znaczenie, bo wolontariusz jest nam w stanie wiele o takim kocie powiedzieć. Koty ze schroniska czy fundacji w większości są oddawane do adopcji z kompletem szczepień , a w przypadku dorosłych zwierząt – dodatkowo są poddane zabiegowi sterylizacji.

I na koniec warto odpowiedzieć sobie parę pytań, które często różne fundacje wykorzystują w swoich przedadopcyjnych ankietach.  Takiego rodzaju pytań, które będzie zadawać wizytator  możecie spodziewać się na wizycie przedadopcyjnej. Odnoszą się one świetnie również do innych zwierząt domowych, np. królików, świnek morskich,itp.

  1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu?
  2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie?
  3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy?
  4. W jakim wieku są dzieci (jeśli są)?
  5. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji kota/psa i godzą się na nowego domownika?
  6. Co się będzie działo z kotem/psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.?
  7. Kot/pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla niego w życiu Państwa rodziny na tak długo?
  8. Koty/psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą unikać kontaktu,  mogą coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść?
  9. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę kota/psa?
  10. Koty/psy chorują – tak jak ludzie – i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani?
  11. Posiadanie kota/psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki?
  12. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla kota/psa?
  13. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt?
  14. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że kot/pies NIGDY nie trafi na ulicę, do schroniska, ani nie zostanie oddany osobie trzecie  – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, oddacie go Państwo wyłącznie przedstawicielowi Fundacji?
  15. Czym zamierzacie Państwo żywić kota/psa?
  16. Czy kot/pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki?
  17. Kot nie zawsze spada na cztery łapy, pies tymbardziej- czy maja Państwo świadomość jakim ryzykiem dla zwierzęcia jest upadek nawet z pierwszego piętra? Czy w związku z tym są Państwo gotowi założyć zabezpieczenia na okno lub balkon?
  18. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji ?
  19. Jakie kroki podejmą państwo, jeśli okazałoby się, że któryś z członków Państwa rodziny cierpi na alergię ujawniającą się podczas  kontaktu  ze zwierzęciem?

Blanka Kraśnicka

Źródło: www.szkoleniepsow.fora.pl

www.kotylion.pl